Szłam samotnie po plaży, rozmyślając nad sensem swojego życia, wbijając pusty wzrok w ocean._________________________________________________________________________________
Niektórzy ludzie mówią, że dusze zakochanych są połówkami jednej duszy, rozdzielonej przy urodzeniu. I że te dwie połówki ZAWSZE będą dążyć do tego, by się odnaleźć.
Haha, jasne, pomyślałam.
- Głupie czasopisma i tyle. Chyba każdy na tym świecie orientuje się, że miłości nie ma. - powiedziałam sama do siebie.
''Gdy wszystkie wspomnienia zlewają się w jedną całość, przynoszą nadzwyczaj wielki żal. Chciałoby się niemal wszystkie zniszczyć, by znów można by było żyć na nowo. Ale się nie da. Wspomnienia wychodzą z najskrytszych zakamarków naszej pamięci i tańcują w podświadomości.", przypomniałam sobie słowa mojej babci. Czasem czuję, że Bóg robi to wszystko specjalnie. Że cierpię tylko dla tego, że lubi patrzeć na moje łzy.
Czułam wielki ból, gdy nie było go nigdzie przy mnie, nie było nikogo. Czy to znaczy że jestem sama ? Już na zawsze?
Jak długo można tęsknic? Jak długo można pamiętać?
Wracałam już z plaży jakąś ścieżką, szukając celu, miejsca na ziemi, sensu życia, ale znajdowałam tylko wspomnienia po nim. Zaczął padać deszcz, który zostawiał mokre ślady na mojej skórze, spływał gorzkimi strumieniami po moich zarumienionych policzkach. W sumie nie przeszkadzało mi to. Lubiłam deszcz od zawsze.
Zamyślona i przemoknięta, wpadłam na coś, a raczej kogoś wysokiego, potykając się i z pluskiem wpadając w kałużę. Gdy podniosłam wzrok nade mną stał chłopak z burzą brązowych loków na głowie, które były nieco zmoczone od deszczu. Jego zaskoczone, szmaragdowe oczy wpatrywały się we mnie przepraszająco. Wyciągnął do mnie rękę by pomóc mi wstać. Złapałam jego ciepłą dłoń i wstałam, otrzepując się.
- Nic ci się nie stało? - spytał z troską w głosie.
- Nie. Tylko wpadłam do kałuży, boli mnie tyłek i jestem cała przemoczona. - żachnęłam się - co by niby miało się stać? - dodałam poirytowana.
- Nie zrobiłem tego celowo, przepraszam. - odparł - Ale zanim na ciebie wpadłem wydawałaś się bardzo smutna... - zaczął z wahaniem, jakby do czegoś dążył.
- I co z tego? - warknęłam.
Co on sobie wyobrażał? Że powie zwykłe, nic nie znaczące "przepraszam" i moje mokre i brudne z błota spodnie same się wyczyszczą? Co to, to nie.
- Mam na imię Harry. - powiedział uśmiechając się lekko, jakby bojąc się, że spłoszy przerażone zwierzątko. O nie, tego już za wiele! Miałam serdecznie dosyć tego nachalnego typa.
- Super. - próbowałam go ominąć.
- Ej, pogadajmy! - złapał mnie za ramię.
- A co to niby program "umów się z dziewczyną, która właśnie została przez ciebie cała mokra i brudna"?
- Nie... ale chciałem po prostu się dowiedzieć czemu jesteś taka smutna. Może bym ci jakoś pomógł?
- Daj mi spokój! Ja cię nawet nie znam! - odpowiedziałam podniesionym głosem.
♥ ~ ♥ ~ ♥
Szybkim krokiem skierowałam się do domu. Po krótkim czasie zauważyłam znajomy, jaskrawo-żółty dom, wyróżniający się spośród wielu innych. Otworzyłam furtkę, weszłam na werandę i najciszej jak umiałam zamknęłam za sobą drzwi. Nie chciałam, żeby ktokolwiek mnie teraz zauważył i prawił mi kazania o tym, że jestem niepoważna i zachowuję się jak dziecko. Dość mam już problemów na dzisiaj. Już byłam przy schodach, gdy usłyszałam za sobą ostry głos mojej matki.
- Cassidy, gdzie byłaś?
- Na spacerze.
- Możemy pogadać? - spytała gniewnie moja rodzicielka.
- Nie mamy o czym. - ucięłam i jak najszybciej pobiegłam po schodach do pokoju, zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć. Od razu zamknęłam drzwi na klucz, położyłam się do wielkiego łóżka, włożyłam słuchawki do uszu i odpłynęłam do krainy Morfeusza.
Tak więc, jest już 1 rozdział. Wiele się nad nim namęczyłam, więc mam nadzieję że się podoba :)
Mam prośbę, jeżeli przeczytaliście, zostawcie komentarz ;*
XOXO,
- Lola X
Jak dla mnie - BOMBA! :) Nerwowa kobieta coś z tej Cassidy.
OdpowiedzUsuńA co do uwag to mam jedną na temat czcionki, która wyróżnia polskie znaki, co przeszkadza w czytaniu :)
Dziękuję ^^ ; * Tak , właśnie zauważyłam. Zaraz muszę zmienic tą czcionkę :) :D
UsuńFajny pomysł *O* ^^
OdpowiedzUsuńPodobał mi się 1 rozdział. Na pewno przeczytam kolejne :D